1 marca 2011

Dziś podróż sentymentalna na Kaczy Dołek… Kiedyś* pół Ostrołęki schodziło się tu na sanki. Z tej strony było łagodnie, starsi zjeżdżali z drugiej strony, tam już były skocznie 🙂
Swoją drogą gdy rano robiłem zdjęcie przy wschodzie słońca pewna pani zapytała mnie – A po co pan robi to zdjęcie?
– Bo światło piękne – odpowiedziałem zgodnie z prawdą i musiałem zapewnić, że to na użytek prywatny. Ot, takie jeszcze naleciałości z socjalizmu, gdzie każdy z aparatem był podejrzany i robił zdjęcia po coś (najczęściej cel w domyśle był niecny).
A tu chłopaki podbiegli i pytają – Jest pan fotografem? Zrobi nam pan zdjęcie?
– Jasne – odpowiedziałem. Przecież po to tu jestem…

* Kiedyś – gdy osiedla Centrum jeszcze nawet w planach nie było, a Goworowska zaczynała być rozkopana.