19 marca 2011

Miasto zasypia. Nie wszystkim jednak będzie dany spokojny sen w ciepłym domu. Są miejsca które zapewnią przejściowe schronienie i odrobinę ciepła, lecz sen który tu przychodzi jest snem niepewnym, często przerywanym bo może już za chwilę znów trzeba będzie ruszyć w drogę. Na jej końcu nie czeka rodzinny dom, to droga niepewna, ciemna.. Czy tak wiele dzieli nas od tego by także na niej się znaleźć?