3 grudnia 2011

3 Grudnia 2011

Ryk silników, setki dzieci i … wielu mikołajów? Jest trochę po południu, ja trzeźwy więc to nie efekt płynów, tylko zbiorowisko brodatych panów (Panie też w brodę przyodziane były 😉 ) No cóż, tylko jednej rzeczy brakuje, jednak jakby to powiedział „Laska”, śniegu nie ma, ale też jest z…*

*znakomicie 🙂