30 grudnia 2011

30 grudnia 2011
kliknij by powiększyć.

     Wczoraj w sklepie, dzisiaj w rękach, a jutro… może jeszcze jakieś się zostaną. Umiarkowany spokój na osiedlach, mimo wszystko jak co roku (tyle że bez śniegu!) ten sam schemat. Dzieci strzelają, dorośli krzyczą, a policja biega od tych drugich do tych pierwszych 😉